Strony

poniedziałek, 15 maja 2017

last 5 months / snaps


 Herbata z Alinką <3
Tea with Alina <3


Ania z Zielonego Wzgórza



Moje pierwsze smoothie bowl
My first soomthie bowl

















 Kneipen Bachelor, czyli picie 10 piw w 10 różnych barach, żeby zdobyć dyplom. 
Kneipen Bachelor - drinking 10 beers in 10 different pubs to get a diploma.




 Najlepsza niespodzianka urodzinowa! Po jedzeniu u Sanjeeta siedzieliśmy, gadaliśmy, piliśmy... i nagle o 24 wchodzą Marysia, Pati, Sanjeet, Hani i Lilya z tortem, szampanem, wódką i śpiewają mi "Happy Birthday"! Popłakałam się z emocji :) a potem w domu czekała na mnie jeszcze niespodzinka od Marysi! Uwielbiam tych ludzi! Mimo, że nie skończyły się zbyt dobrze (ale przynajmniej ciekawie haha!), będę pamiętać moje 21. urodziny do końca życia!
The best birthday present ever! After dinner at Sanjeet's we just talked and drunk.... and suddenly at 00:00 came Maria, Pati, Sanjeet, Hani and Lilya with a birthday cake, champagne and vodka singing "Happu Birthday"! I cried! :) and then, at home there was a surprise from Maria! I just love those people! Despite the fact that that didn't end so well (but at least interesting haha), I will remember my 21, bithday till the end of my life!



 
 

Impreza z maskami i wąs, Putinov, Bacardi, Shape of you, ludzie na imprezie śpiewający mi "Happy Birthday"...
The Mask Party and mustache, Bacardi, Schape of you and people singing "Happy Birthday" for me...


 
 

Tanz in den Mai nad Aase! 

Kiedy odwiedza Cię Alina, a Twój pokój zamienia się w domek Barbie!
When Alina is staying over and your room changes into Barbie's house!


 Moje pierwsze zarobione pieniądze w Niemczech!
The very first money I've earned in Germany!







Najdłuższy wiszący most w Niemczech! Cudowne widoki! I kolejna szalona historia: pojechałam tam z Pati i Marysią i dwoma chłopakami, których Pati poznała przez blablacar! 
The longest suspension bridge in Germany! And another crazy story: I was there with Pati and Maria and two boys Pati has met through blablacar!





 Naleśniki z Marysią, Marysią, Agą i Pati!
Pancakes!







Zachód słońca nad Aase! Jedno z moich ulubionych miejsc w Muenster! 
Sunset at Aase! One of my favourite places in Muenster!



 Naleśniki, ale tym razem z Lilyą, Marysią, Pati i Jemo!
Pancakes again!



 Pierwsze opalanie w tym roku! Jak zawsze jestem pomidorem...
The first sunbathing this year! And I'm tomato as always...


 

Indyjskie jedzenie u Sanjeeta! Uwielbiam... 
Indian food by Sanjeet! Loving it!






 





Polska noc nad Aase! #monte
Polish night at Aase!





 Tym razem niemiecki obiad i największe schabowe świata :D 
German dinner and the biggest escalopes in the world :D




















 Najlepsza ekipa!
The best crew!



Najlepsze masło orzechowe, jakie jadłam! I przez nie moje uzależnienie tylko się pogłębiło, bo teraz nie wyobrażam sobie dnia bez masła orzechowego :) co ja zrobięjak wrócę do Polski?!
The best peanut butter I've ever eaten! And now my addiction is even more serious, because I cannot imagine a day without this :) what will I do when I will come back to Poland?!

Już maj! Nie mogę uwierzyć w to, jak ten czas szybko leci! A ja tak bardzo bym chciała, żeby się zatrzymał albo chociaż trochę zwolnił... Niby nic szczególnego się nie dzieje, ale dawno nie byłam tak szczęśliwa jak jestem teraz. Dopiero teraz widzę jakie mam szczęście w życiu. Mam dookoła wspaniałych ludzi, mam okazję poznawać nowe miejsca, nowe kultury, nowe języki, upijać się do nieprzytomności, chodzić na imprezy, kłaść się spać, kiedy słońce wstaje... Już wiem, że niektórym ludziom trzeba po prostu pozwolić odejść, zrobić miejsce dla następnych, bo po prostu nie da się przyjaźnić ze wszystkimi. Nauczyłam się szanować siebie i swoje ciało bo to ja spędzę w/z nim resztę swojego życia, nikt inny. Wciąż uczę się mówić "nie", kiedy czegoś nie chcę i nie wstydzić się mówić "tak", kiedy chcę. Słucham swojego ciała i swoich potrzeb i kiedy wracam z imprezy o 3 w nocy i mam ochotę na herbatę i czekoladę to parzę sobie tą pieprzoną herbatę i otwieram tą pieprzoną czekoladę! Nie potrafię jeszcze robić pierwszego kroku, przestać przejmować się tym, co pomyślą o mnie ludzie, ale mam całe życie, żeby się tego nauczyć.

czwartek, 29 grudnia 2016

2016 / last 3 months snaps
















































Aż trudno uwierzyć, że kolejny rok dobiega końca. To ostatnie chwile na podsumowanie roku - swoich sukcesów i porażek. U mnie nie brakowało ani jednych, ani drugich. I chociaż nie raz i nie dwa narzekałam na nudę, teraz uświadamiam sobie, że ani przez chwilę nie było nudno. Moje życie, przynajmniej na ten jeden rok, zmieniło się o 180 stopni. Przede wszystkim - Erasmus. To tam uświadomiłam sobie jak bardzo tęsknię za zwykłym piciem kawy z mamą albo obiadem u babci. Dotarło do mnie, że tak na prawdę kocham Polskę i nie chcę mieszkać nigdzie indziej, chociaż od kilku lat powtarzałam, że chcę w przyszłości stąd wyjechać. I teraz, kiedy spędzam święta w Polsce, staram się wykorzystać każdą chwilę, spotkać się ze wszystkimi bliskimi mi osobami i nie zmarnować tego czasu przed telewizorem czy komputerem.  Poza tym zauważyłam, że nawiązywanie nowych znajomości nie jest już tak łatwe jak 10 lat temu i trzeba się postarać, żeby znaleźć kogoś z kim będziesz chciał spędzać czas i kto będzie chciał spędzać czas z Tobą, bo przecież w tym wieku każdy ma już swoich przyjaciół i swoje grupy znajomych. Ostatnią i najważniejszą rzeczą jest to, że uświadomiłam sobie, że już nie jestem dzieckiem, że jestem samodzielna i dorosła i nie ma takiego problemu, z którym sobie nie poradzę. 
Tak na prawdę powinnam być wdzięczna losowi za ten czas - podjęłam kilka bardzo znaczących i ważnych decyzji, nauczyłam się kilku rzeczy, zdobyłam trochę doświadczenia i nagromadziłam masę wspomnień. Więc dziękuję za wszystko, co mnie spotyka, bo właśnie to sprawia, że staję się sobą.